Tytuł wyraża chyba dość jasno moje intencje. Postanowiłem tymczasowo zrezygnować z komunikatora gadu-gadu. Dlaczego? Powodów jest kilka. Na 100 kontaktów, które zawieruszyły mi się na liście gadam tylko z kilkoma osobami. Z najbliższymi znajomymi mogę się spotkać, skontaktować telefonicznie – z tym nie ma problemu. Wyprowadziłem się już z irca, teraz spadam z gadu-gadu. Coraz mniej jest czasu na pierdoły. Zostaje jeszcze facebook, który coraz bardziej przejmuje rolę platformy kontaktowej. Dla bardziej kumatych są jeszcze 2 inne rozwiązania.
Po pierwsze – Gmail. Każdy kto ma pocztę od Google ma Jabbera. Nie będę się wdawał w szczegóły co to dokładnie jest, ale działa mniej więcej jak gadu-gadu. Można więc ze mną pogadać z poziomu przeglądarki internetowej i poczty Gmail. Wystarczy zagadać na mój adres: czester@gmail.com
Dla bardziej kumatych jest czysty Jabber, do którego trzeba mieć odpowiedni program (np. darmowy Pidgin na Windowsa i Linuksa, Tlen, Konnekt i wiele innych). W ten sposób jestem dostępny pod adresem: czester@ubuntu.pl.
Dla osób mniej internetowych pozostaje telefon. Można zadzwonić (jak będę mógł to na pewno odbiorę) oraz pisać smsy, na które na pewno odpowiem. Numeru nie podaję. Kto ma znać ten zna. Dla bardziej tradycyjnych pozostaje poczta internetowa. Adres – ten z Gmail.
Komentarze


rss
